Strona główna Blog Strona 7

Zapach wpływa na wybór partnera?

0
Zapach partnera
Zapachy silnie działają na podświadomość, zdarza się więc, że jeden zapach wywołuje u ludzi podniecenie czy pożądanie, a inny – niechęć lub nawet awersję | fot.: Fotolia

Zapachy silnie działają na podświadomość, zdarza się więc, że jeden zapach wywołuje u ludzi podniecenie czy pożądanie, a inny – niechęć lub nawet awersję. Czasem przyczyną oddalenia się od partnera czy niechęci do jakichkolwiek intymnych kontaktów jest właśnie zapach miejsc intymnych.

Zapach ma bardzo duże znaczenie jeżeli chodzi o nawiązywanie relacji partnerskich. Trudno jest wymienić jeden zapach, który byłby atrakcyjny dla odmiennej płci. Natomiast na pewno jest tak, że jedne zapachy nam się bardzo podobają a inne budzą awersję – mówi newsrm.tv  Izabela Jąderek, psycholog, seksuolog.

Warto wspomnieć o dość słynnym w naukowym świecie badaniu wąchania koszulek – licznie replikowanym przez zespoły badawcze z całego świata, dającym zawsze podobne wyniki. Badania te, oparte na wąchaniu przez kobiety koszulek noszonych przez mężczyzn, potwierdzają, że kobiety – po samym zapachu potu – za najbardziej atrakcyjnych uważają tych mężczyzn, którzy różnią się od nich genetycznie. Z kolei mężczyźni potwierdzają, że najsilniej działają na nich kobiety będące w momencie owulacji. Wyniki badań pokazały, że mężczyźni, którzy wąchali koszulki kobiet będących w trakcie owulacji, mieli wyższy poziom testosteronu w ślinie od tych, którzy wąchali koszulki noszone przez kobiety w innych fazach cyklu menstruacyjnego albo wąchali koszulki nienoszone. Co istotne, zapach koszulek noszonych przez kobiety w trakcie owulacji oceniany był jako najprzyjemniejszy.


@newsrm.tv

Jak rozpoznać niebezpieczne aplikacje?

0
niebezpieczne aplikacje
Przy ściąganiu programu warto zwracać uwagę na uprawnienia, do których mamy dać dostęp | fot.: Fotolia

Według danych Komisji Europejskiej, Polacy są na szarym końcu Europy, pod względem kompetencji cyfrowych. Prawie 1/3 nigdy nie korzystała z Internetu, a wśród osób, które w domu nie posiadają dostępu do Internetu czy nawet komputera, aż 63% uważa, że zwyczajnie nie jest im oto niczego potrzebne. A jednak świadomość możliwości, jakie daje korzystanie z sieci, stopniowo rośnie. Według badania przeprowadzonego na zlecenie Digital Virgo, 65% polskich internautów przynajmniej raz w życiu kupiło w Internecie treści lub usługi cyfrowe. Zasadniczą kwestią, której Polacy nie poświęcają szczególnej uwagi, jest bezpieczeństwo danych i płatności.

Pobieranie aplikacji na telefon czasem niesie za sobą pewne ryzyko. Jest ono podobne do tego, które znamy gdy korzystamy z komputera. Na co uważać przy instalowaniu nowej aplikacji w telefonie i jak możemy ustrzec się zagrożeń?

Przy ściąganiu programu warto zwracać uwagę na uprawnienia, do których mamy dać dostęp. Jeśli aplikacja jest nieskomplikowana i ma mało funkcji, a żąda dostępu do wielu uprawnień, nie powinna ona wzbudzać zaufania.

Przykładowo, jeśli chcemy zainstalować aplikację typu latarka a ona ma dziesięć uprawnień typu wysyłanie SMS-ów, nawiązywanie połączeń to od razu powinna się nam „zapalić lampka kontrolna”  – mówi Marcin Łaciak, dyrektor sprzedaży i marketingu Digital Virgo.

Oczywiście uprawnienia są czymś na co powinniśmy uważać w przypadku instalowania aplikacji, ale kiedy są to aplikacje do portali społecznościowych to dostęp do naszych kontaktów, czy wysyłanie SMS-ów jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania aplikacji.

65% polskich internautów przynajmniej raz dokonało w Internecie zakupu treści i usług cyfrowych: e-booka, muzyki, dostępu do platformy VoD, biletu czy gry. Najczęściej są to osoby do 24 roku życia i mieszkańcy mniejszych miast. Z badania wynika ponadto, iż:

  • Wobec zakupów w Internecie bardziej nieufni są mężczyźni – ponad 32% w tych, którzy nigdy nie kupowali w sieci, wskazało właśnie na ten powód
  • Dla tych, którzy kupują online, liczy się przede wszystkim wygoda- dotyczy to również wyboru formy płatności
  • Treści cyfrowe służą Polakom przede wszystkim do rozrywki, w celach zawodowych częściej kupują je kobiety
  • Korzystanie z tzw. torrentów nie jest alternatywą dla w pełni legalnego kupowania dostępu do muzyki czy filmów

Według raportu najpopularniejszą metodą płatności jest zwykły przelew internetowy (42%), na drugim miejscu znajdują się systemy płatności – Polacy nie mają świadomości zagrożeń, jakie mogą wiązać się z korzystaniem z niezaufanych sieci WiFi, ściąganiem zainfekowanego oprogramowania czy podawaniem pełnych danych dostępu do konta bankowego bądź karty kredytowej. Świadczy o tym fakt, że aż 60% internautów, wybierając metodę płatności, kieruje się przede wszystkim wygodą, a tylko 18,6% kupujących w Internecie Polaków zadeklarowało, że wybiera najbezpieczniejszą metodę płatności –  zwraca uwagę Marcin Łaciak, Dyrektor Sprzedaży.

Ekspert zaleca także się szczególną ostrożność przy dokonywaniu płatności w aplikacjach mobilnych. Dokonywanie transakcji kartą płatniczą z podaniem pełnych danych karty powinno się odbywać tylko w zaufanych i sprawdzonych aplikacjach, które są rekomendowane przez innych użytkowników.


@newsrm.tv

Martyna Wojciechowska: Jestem Polką z krwi i kości

0
Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska: Jestem Polką z krwi i kości. Chcę mieszkać w Polsce do końca życia | fot.: Newseria

Dziennikarka nigdy nie myślała o wyprowadzce z Polski, choć w wielu miejscach świata czuła się wyjątkowo dobrze. Jednym z takich miejsc jest Afryka. Gwiazda TVN twierdzi jednak, że choć może podróżować w najdalsze zakątki świata, zawsze chce wracać do rodzinnego kraju.

Życie podróżniczki Martyna Wojciechowska rozpoczęła w 2004 roku wraz z powstaniem jej programu „Misja Martyna”, emitowanego na antenie TVN. Od tego czasu stale jest w drodze odwiedziła w sumie ponad 40 krajów, m.in. Australię, Meksyk, Iran oraz Indie. Dziennikarka twierdzi, że miejscem, w którym czuje się najlepiej i do którego zawsze chętnie wraca, jest Afryka.

– Jak tylko ląduję na czarnym lądzie, to czuję, że jestem w domu, więc to jest taki mój dom, ale wciąż drugi – mówi Martyna Wojciechowska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda TVN zapewnia, że może podróżować w najbardziej oddalone zakątki globu, jej domem zawsze będzie jednak Polska.

– Jakoś nigdy mnie nie kusiło, żeby wyprowadzić się z Polski – podkreśla dziennikarka. – Jestem Polką z krwi i kości, z przekonań, z tradycji. Może pomieszkam gdzieś, np. w ciepłej Afryce przez jakiś czas, ale na pewno będę chciała do końca życia mieszkać w Polsce.

Martyna Wojciechowska podkreśla, że nigdy nie myślała jednak o wyprowadzeniu się z rodzinnego kraju na stałe.

– Mogę jeździć w najdalsze zakątki naszego globu, ale zawsze chcę przyjechać do Polski i tutaj rozpakować swoją walizkę, przynajmniej na jakiś czas, żeby znów się spakować i ruszyć na kraniec świata – mówi Martyna Wojciechowska.

Zdaniem dziennikarki Polakom brakuje obecnie otwartości na inność, zwłaszcza na inne niż zachodnia kultury i religie. Za mało w nich także wiedzy o świecie i znajomości innych stylów życia. Gwiazda podkreśla, że tzw. świat zachodni stanowi zaledwie 7 proc. z 7 mld ludzi żyjących na całym świecie. Dlatego warto podróżować i poszerzać swoją wiedzę na ten temat.

– Jest tyle wzorców, tyle modeli i tyle ludzi i historii, z których możemy czerpać, że bardzo dobrze by nam to zrobiło, gdybyśmy wyjrzeli trochę dalej – mówi Martyna Wojciechowska.

Nowa dyrektor programowa Travel Channel uważa, że podróżowanie, a nawet oglądnie programów o tej tematyce, poszerza horyzonty, pogłębia wiedzę i sprawia, że ludzie otwierają się na inność i zaczynają ją rozumieć. Dzięki temu możliwe jest nawiązanie dialogu pomiędzy przedstawicielami różnych kultur, w miejsce walki, jaka ma obecnie miejsce.


@Newseria

Smog niszczy skórę

0
smog niszczy skórę
W zanieczyszczeniach powietrza znajduje się wiele szkodliwych substancji o działaniu toksycznym m.in niskocząsteczkowe pyły, tlenki azotu, dwutlenek siarki, różnego rodzaju metale ciężkie, takie jak rtęć, czy ołów | fot.: Fotolia

Wiecznie młoda i piękna cera to marzenie wielu. Taki efekt ciężko jest jednak uzyskać, zwłaszcza gdy nawet w powietrzu, którym codziennie oddychamy, czają się substancję powodujące jej przedwczesne starzenie. Przed samym zanieczyszczonym powietrzem bronić się ciężko, ale możemy, do tej nierównej walki, przygotować naszą skórę i stosować odpowiednie środki.

W zanieczyszczeniach powietrza znajduje się wiele szkodliwych substancji o działaniu toksycznym m.in niskocząsteczkowe pyły, tlenki azotu, dwutlenek siarki, różnego rodzaju metale ciężkie, takie jak rtęć, czy ołów – mówi newsrm.tv Urszula Chodorska-Lema, kosmetolog, Centrum Medycyny Estetycznej i Dermatologii „WellDerm”.

Efekty kontaktu skóry z tak zanieczyszczonym powietrzem mogą być widoczne po pewnym czasie. Gorszy wygląd, czy pogorszenie kolorytu, odwodnienie i przesuszenie. Alergicy mogą zauważyć też zaostrzenie różnego rodzaju zmian skórnych. Procesy zachodzą na poziomie komórkowym i nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka, natomiast odbywają się i kumulują. Tak, więc przyczyniają się do procesu przedwczesnego starzenia skóry.
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak dużym zagrożeniem jest dla naszej skóry zanieczyszczone powietrze. Przyczynia się ono do powstania zjawiska tzw. stresu oksydacyjnego. Jest to stan zaburzonej równowagi między naturalnie występującymi w skórze wolnymi rodnikami, a antyutleniaczami. W jego wyniku umierają włókna kolagenowe, skóra nie potrafi obronić się przed negatywnymi czynnikami z zewnątrz, a wtedy musimy jakoś jej dopomóc. – Warto wdrożyć aktywną pielęgnację z zastosowaniem antyoksydantów – radzi Urszula Chodorska-Lema – Warto wybrać wysoko stężone serum aktywne, które będzie zawierało np. wysokie dawki witaminy C, E, czy kwasu ferulowego, które są bardzo silnymi antyoksydantami. Również ważne jest zabezpieczenie płaszcza lipidowego skóry i tym samym, aby składniki tych wszystkich szkodliwych substancji obecnych w powietrzu nie wnikały tak łatwo w głąb skóry.


@newsrm.tv

Kontroferta od pracodawcy – co wybrać, by wybrać dobrze

0
kontroferta w pracy
Złożenie wypowiedzenia przez pracownika może stać się dla pracodawcy powodem do refleksji. Szczególnie obecnie, w czasach kiedy niemal w każdym obszarze rynku i w każdej specjalizacji możemy mówić o rynku pracownika | fot.: materiał partnera zewnętrznego

Złożenie wymówienia zawsze związane jest z pewnym stresem, stres ten może się jeszcze dodatkowo zwiększyć, kiedy otrzymamy od obecnego pracodawcy kontrofertę. Jak podjąć najlepszą dla nas decyzję? Czy zawsze nowa praca to nowe, lepsze możliwości? A może jednak warto przyjąć kontrofertę od obecnego pracodawcy? Czy istnieje uniwersalna zasada pomagająca rozwiązywać takie dylematy?

Nowa praca – czy aby na pewno?

Złożenie wypowiedzenia przez pracownika może stać się dla pracodawcy powodem do refleksji. Szczególnie obecnie, w czasach kiedy niemal w każdym obszarze rynku i w każdej specjalizacji możemy mówić o rynku pracownika. Troska o już zatrudnionych pracowników, szczególnie tych, którzy są kluczowi dla firmy, jest jednym z priorytetów pracodawcy. Stąd coraz częściej pracownicy mogą spodziewać się, że ich aktualny pracodawca będzie się starał zatrzymać ich w firmie oferując zwiększenie wynagrodzenia lub dodatkowe benefity. Wtedy stajemy przed trudnym wyborem czy zdecydować się na nowe wyzwania i podjąć związane z tym ryzyko czy też przyjąć kontrofertę i pozostać w dobrze znanym środowisku.

Kluczem do podjęcia trafnej decyzji jest chłodna ocena sytuacji. Warto pamiętać o czterech podstawowych zasadach.

1. Emocje nie są dobrym doradcą.

Pracodawca na pewno będzie chciał, aby pracownik podjął natychmiastowo decyzję czy przyjmuje kontrofertę. Ważnym jest, aby poprosić o kilka dni na zastanowienie, ponieważ należy przeanalizować dokładnie otrzymaną propozycję. Najważniejsze jest, aby poinformować także drugą stronę o otrzymaniu kontroferty, aby dać szansę nowemu pracodawcy i sprawdzić czy będzie on w stanie negocjować i zaoferować nowe warunki.

2. Upewnij się czy to rzeczywiście na Tobie zależy pracodawcy

Upewnij się, jakie są prawdziwe powody złożenia kontroferty – może być to spowodowane faktyczną chęcią zatrzymania dobrego pracownika w organizacji i docenienia go, ale może także być toumotywowane brakiem czasu na szukanie nowej osoby na to stanowisko i wyszkolenie jej – co pociąga za sobą znaczne koszty – a nawet z koniecznością wygospodarowania zasobów na znalezienie zastępstwa.

3. Prześwietl nową propozycję

Sprawdź, co kryje się za kontrofertą. Jeśli pracując w obecnej firmie od kilku lat nie otrzymałeś żadnej podwyżki, to trzeba zdawać sobie sprawę, że po przyjęciu kontroferty może minąć długi czas bez zmiany wynagrodzenia. W nowej firmie, o ile osiągnięcia nowego pracownika będą widoczne, ma on dużą szansę na awans i związany z tym wzrost wysokości pensji. Jeśli zaś proponowany przez pracodawcę awans polega tylko na zmianie nazwy stanowiska, bez zmiany obowiązków, warto zastanowić się, czy dalsza praca w obecnej organizacji przyczyni się do realnego rozwoju zawodowego.

4. Oceń swe oczekiwania i motywacje

Zastanów się, co skłoniło Cię do przyjęcia oferty nowej pracy. Z jakich powodów pojawiła się myśl o zmianie pracy? Czy była to chęć zdobycia nowych doświadczeń w innej kulturze organizacyjnej, głód nowych wyzwań, chęć rozwoju? Czy pozostanie w obecnej organizacji rozwiąże te problemy czy tylko je spotęguje?

Kontroferta dobra na krótką metę

Z doświadczeń konsultantów HRK wynika, że przyjęcie kontroferty od obecnego pracodawcy bywa ryzykowne. Duża część kandydatów, którzy zdecydowali się przyjąć kontrofertę, w ciągu następnych 6 miesięcy znów rozpoczynała poszukiwanie pracy. Wynika to z dwóch powodów.

Po pierwsze, kandydat mimo pozostania w organizacji wciąż myśli o zmianie pracy. Zastanawia się co by było, gdyby jednak zmienił pracodawcę. Podjęcie decyzji o udziale w procesie rekrutacyjnym musiało być spowodowane brakiem pełnego zadowolenia z sytuacji w obecnej firmie. Po zaakceptowaniu kontroferty jego wątpliwości nie zniknęły, a często nawet się pogłębiły.

Po drugie, obecny pracodawca nie chcąc w krótkim czasie stracić dobrego pracownika, zdecydował się przedstawić kontrofertę. Jednak firma ma do takiej osoby ograniczone zaufanie, nie mając pewności czy za kilka miesięcy znów nie będzie ona chciała odejść.  Pracownik zostaje w organizacji, jednak firma rozpoczyna poszukiwania kandydatów, którzy mogliby go zastąpić. W rezultacie, może się okazać, że w krótkim czasie po przyjęciu kontroferty zostaje się zwolnionym z pracy.

Przyjmując kontrofertę należy również pamiętać o tym, czy ta decyzja będzie opłacalna. Nawet jeśli jest ona atrakcyjniejsza finansowo, musimy zastanowić się, czy pozostanie w firmie przyniesie długofalowe korzyści. Przede wszystkim powinniśmy chłodno ocenić wszelkie plusy i minusy obu możliwości i podjąć decyzję bez nadmiernego pośpiechu.


Materiał partnera zewnętrznego

Przyprawy na odchudzanie

0
Odchudzające przyprawy
Trzeba jeść jak chcemy schudnąć. Pierwszą rzeczą, która nakręca metabolizm jest aktywność fizyczna a drugą odpowiednie jedzenie | fot.: Fotolia

Święta to czas odpoczynku i spotkań rodzinnych. Jest to także czas, w którym mniej martwimy się tym co i ile jemy. Efekt? Wiele osób przybiera na wadze. Rekordziści potrafią zyskać nawet 4-5 kg. Jak je najszybciej spalić?

Trzeba się ruszyć. Aktywność fizyczna jest najlepszym sprzymierzeńcem przy pozbywaniu się zbędnych kilogramów. Oczywiście nie można tego robić na tzw. „wariata”. Nie wolno głodzić się i trenować przez cztery godzinny. To jest najgorsze co można zrobić – mówi newsrm.tv Justyna Mizera, dietetyk sportowy, autorka bloga www.zMizerami.pl.Najlepsze są treningi typowo tlenowe, tzw. aerobowe, czyli bieżnia, rower, maszyna eliptyczna. Bardzo ważne żebyśmy nie trenowali zbyt szybko, zbyt drastycznie od razu.

Zbyt ciężki trening może spowodować, że szybciej się zniechęcimy. I na tym nie koniec problemów, gdyż zbyt intensywne ćwiczenie może skończyć się przeciążeniem stawów i może doprowadzić do kontuzji. Jeżeli chcemy schudnąć to nie można rezygnować z jedzenia.

Trzeba jeść jak chcemy schudnąć. Pierwszą rzeczą, która nakręca metabolizm jest aktywność fizyczna, a drugą odpowiednie jedzenie. Odpowiednie czyli takie, które np. będzie podnosiło naszą temperaturę ciała. Mogą to być rozgrzewające przyprawy np. cynamon, kardamon – dodaje Justyna Mizera.

Sposobem na pobudzenie metabolizmu jest też picie wody z cytryną i pieprzem cayenne.

Ćwicząc trzeba także zwracać uwagę na odpowiednie tempo treningu. Włączenie na bieżni tempa 5-6 nie spowoduje utraty tłuszczyku. Drugim bardzo częstym błędem, który się pojawia u osób przychodzących na trening w siłowni jest zabieranie napojów izotonicznych, które dostarczają energii. Nie można także zapomnieć o posiłku nawet gdy kończmy trening bardzo późno wieczorem.


@newsrm.tv

Tłuszcze mogą być zdrowe. Sprawdź jakie są najlepsze dla dziecka

0
Zdrowy lunch box
Bardzo ważne jest żebyśmy dostarczali dzieciom drugie śniadanie do szkoły, żeby nie dostawały pieniędzy tylko lunch box | fot.: Fotolia

Słodkie ciastka, drożdżówki, chipsy – kaloryczne i tłuste przekąski kuszą szczególnie dzieci. Efekt? Coraz więcej z nich ma dodatkowe kilogramy, które w dorosłym życiu mogą doprowadzić do wielu chorób związanych z układem sercowo-naczyniowym takich jak m.in. miażdżyca, cukrzyca, nowotwory czy osteoporoza. Całkowita rezygnacja z tłuszczu też nie jest wskazana. Co zatem powinno zawierać drugie śniadanie uczniów?

Bardzo ważne jest żebyśmy dostarczali dzieciom drugie śniadanie do szkoły, żeby nie dostawały pieniędzy tylko lunch box. To jest zapas energii na cały dzień nauki. Bardzo ważnym elementem są odpowiedniego rodzaju kwasy tłuszczowe, czyli tłuszcze – mówi newsrm.tv Ewa Kurowska,  dietetyk ekspert kampanii „Poznaj się na tłuszczach” – Dzieci powinny, tak jaki dorośli, dostarczać w przewadze kwasy tłuszczowe nienasycone, czyli pochodzące z olejów roślinnych, orzechów, avocado, ryb.

Tłuszcze stanowią dla organizmu niezastąpione źródło energii, a także tworzą warstwę izolacyjną w tkance podskórnej, chroniąc przed utratą ciepła. Dieta dziecka w wieku 6-12 lat powinna dostarczać tego składnika odżywczego na poziomie 30-35 % dziennego zapotrzebowania na energię. Niestety, w ogólnej ilości spożywanego przez dzieci tłuszczu duży udział mają nasycone kwasy tłuszczowe (występujące głównie w tłuszczu pochodzenia zwierzęcego), mniejszy zaś kwasy wielonienasycone (występujące w olejach roślinnych i rybach).

To właśnie nienasycone kwasy tłuszczowe powinny stanowić większość tłuszczów spożywanych przez dzieci, ponieważ są niezbędne do prawidłowego rozwoju całego organizmu, w tym zmysłu wzroku czy układu nerwowego, wytwarzania hormonów, przyswajania witamin A, D, E i K oraz regulacji układu odpornościowego. Szczególną rolę w tym zakresie odgrywają kwasy tłuszczowe omega-3 znajdujące się w olejach roślinnych czy rybach. Kwasy te powinny być stale dostarczane z pożywieniem, ponieważ organizm ludzki nie jest w stanie samodzielnie ich wytwarzać – wyjaśnia dr n. med. Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia.

Tłuszcze mają wpływ także na odporność organizmu. Odgrywają ważną rolę we wzrastaniu, rozwoju i prawidłowej pracy całego organizmu. – Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) biorą udział w produkcji eikozanoidów – związków, które pełnią rolę przekaźników zaangażowanych w odpowiedź układu odpornościowego, jaki i rozwój lub wygaszanie stanu zapalnego. NNKT mogą również regulować ekspresję genów odpowiedzialnych za regulację układu odpornościowego. Zwłaszcza kwasy omega-3 są znane z łagodzenia stanu zapalnego oraz korzystnego wpływu na nasz układ odpornościowy. Z tego powodu, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, powinniśmy przykładać szczególną uwagę do dostarczania ich
w odpowiedniej ilości – dodaje Agnieszka Jarosz.
Dzieci i młodzież w wieku szkolnym należą do osób najbardziej narażonych na skutki złego odżywiania. Nieprawidłowa dieta, brak aktywności fizycznej oraz nadwaga i otyłość mogą prowadzić w dorosłym życiu do wielu chorób związanych z układem sercowo-naczyniowym takich jak m.in. miażdżyca, cukrzyca, nowotwory czy osteoporoza. Dlatego już od najmłodszych lat powinniśmy przykładać uwagę do kształtowania zdrowych nawyków żywieniowych u dzieci. Szczególnie ze względu na fakt, iż wraz z upływającym czasem coraz trudniej o ich modyfikację. Jakie przekąski powinny się znaleźć w dziecięcym jadłospisie?
Może to być kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z warzywami i serem bądź chudym mięsem posmarowana wysokiej jakości margaryną zawierającą kwasy omega-3 bądź DHA lub masłem. Dobrym wyborem jest też sałatka warzywna, do której dodamy nasiona, orzechy, awokado, sos z oliwy bądź oleju rzepakowego. Jeśli maluch lubi podjadać słodkości zadbajmy o to, aby do szkoły zabrał swój ulubiony owoc lub jogurt, a nie drożdżówkę czy batona. Ważne jest, aby w diecie dziecka regularnie pojawiały się także ryby, ponieważ stanowią bogate źródło niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, a w szczególności DHA, które wspierają rozwój układu nerwowego i zmysłu wzroku u dzieci – komentuje Ewa Kurowska, dietetyk. 

Ryby w jadłospisie dzieci w wieku szkolnym powinny pojawiać się w przynajmniej dwa razy w tygodniu. Dostarczają one bowiem nie tylko bezcennej porcji zdrowego tłuszczu, ale także łatwo przyswajalnego białka i składników mineralnych, takich jak żelazo, wapń czy magnez, a także witamin A, B, D i K.


@newsrm.tv

Daję słowo

0

Dla kogo jest przeznaczona ta swoista encyklopedia słów ważnych? Przede wszystkim dla młodzieży – co sugerują zarówno kolorystyka, jak i gros przytoczonych tekstów kierowanych do starszych dzieci. Książka inspiruje do własnych poszukiwań, uwrażliwia na wagę i moc słowa, a więc będzie idealna do wspólnych językowych poszukiwań w duecie rodzic i jego pociecha. To także ciekawa propozycja dla tych, którzy chcą rozwinąć bądź zwiększyć kompetencje językowe czy po prostu odkryć niuanse polszczyzny (na przykład obcokrajowców).

Profesor czerpie przykłady użycia poszczególnych słów z literatury, głównie młodzieżowej, forów internetowych i prasy. Dzięki temu mamy możliwość ujrzenia na żywym przykładzie tego, o czym mówi definicja. Czym się różnią alegoria i symbol? O czym warto wiedzieć używając słów: gender albo abstrakcja? Kim jest autorytet, a kim bohater? Czym homofobia, a czym molestowanie? Kiedy będziemy ironiczni, a kiedy sarkastyczni?

Jak widać, Grzegorz Leszczyński żadnego słowa się nie boi. Wszystkie obraca i naświetla z różnych stron do momentu, w którym ich znaczenia i związane z nimi zawiłości językowe staną się oczywiste nawet dla mało wyrobionego użytkownika polszczyzny.