O czym opowie nowy film z serii Pogromcy Duchów? Kiedy premiera?

0
112
cadillac ghostbusters
Filmy z serii "Pogromców duchów" są przez wielu uważane za kultowe. Ivan Reitman, reżyser dwóch pierwszych produkcji, na długo zagościł w sercach fanów, dostarczając rozrywki i wielu niezapomnianych wspomnień z seansu | fot.: stock.adobe.com

To informacja, na którą czekali wszyscy fani legendarnej franczyzy: „Pogromcy duchów 3” niedługo zagoszczą na ekranach kin. Paranormalna komedia w końcu doczekała się kontynuacji i wiele osób, z sentymentem wspominające losy bohaterów filmów z lat 80, nie może doczekać się premiery. Przyjrzyjmy się zatem, kto stoi za scenariuszem kolejnej części, kto zagra główne role i kiedy możemy zacząć ustawiać się w kolejce po bilety? 

Kto stoi za scenariuszem i produkcją?

Filmy z serii „Pogromców duchów” są przez wielu uważane za kultowe. Ivan Reitman, reżyser dwóch pierwszych produkcji, na długo zagościł w sercach fanów, dostarczając rozrywki i wielu niezapomnianych wspomnień z seansu. Ci, którzy z sentymentem wspominają zarówno fabułę, jak i specyficzną nostalgię lat 80, z pewnością uraduje informacja, że pałeczka została w przypadku „Pogromców duchów 3” przekazana kolejnemu pokoleniu. Za reżyserię „Ghostbusters: Afterlife” odpowiada bowiem Jason Reitman, syn twórcy oryginalnej franczyzy. Ivan Reitman przejął rolę producenta. Jak zaznacza, przekazanie synowi pieczy nad produkcją jest dla niego bardzo ważne i ma pewność, że Jason sobie poradzi, jako że „pracował bardzo ciężko, by stać się niezależnym i zbudować własną, wspaniałą karierę”.

Prace nad trzecią częścią filmu zaczęły się na dobrą sprawę na początku lat 90, kiedy jeden z aktorów, Dan Aykroyd, napisał scenariusz do produkcji pt. „Ghostbusters III: Hellbent”. Ostatecznie film nie powstał, chociaż wiele szczegółów ze scenariusza wykorzystano w grze z 2009 „Ghostbusters: The Video Game”. Potem pomysł na trzecią część był wielokrotnie wznawiany i, z różnych względów, odrzucany. Oficjalne rozpoczęcie prac nad projektem ogłoszono w styczniu 2009, kiedy zdecydowano o zaangażowaniu w produkcję Jasona Reitmana, Ivana Reimana oraz Gila Kenana (który współtworzy scenariusz). Dystrybucją zajmie się wytwórnia Sony.

Kogo zobaczymy w obsadzie?

Chociaż, jak zaznaczają twórcy, „lata 80 pozostawią w latach 80”, a nowy film przyniesie powiew świeżości, po wypuszczeniu zwiastuna wiele osób zauważyło atmosferę pierwszych filmów i specyfikę typową dla lat 80 – być może za sprawą Finna Wolfharda, który wcieli się w jedną z głównych ról. Chłopak znany jest z serialu Netflixa „Stranger Things”, którego akcja toczy się w małym amerykańskim miasteczku, właśnie w latach 80. Oprócz niego na ekranie zawitają Mckenna Grace („Ja, Tonya”, „Annabelle wraca do domu”), Paul Rudd („Clueless”, „Ant-Man”, „Avengers: Endgame”) oraz Carrie Coon („Gone Girl”, „The Post”, „Avengers: Infinity War”). Wszystkich fanów najpewniej ciekawi jednak, czy w filmie wystąpią aktorzy z oryginalnej obsady… Twórcy długo trzymali wszystkich w niepewności, jednak ostatecznie okazało się, że Bill Murray, Sigourney Weaver, Dan Aykroyd, Ernie Hudson oraz Annie Potts dołączą do obsady nowej części „Pogromców duchów”.

O czym opowiada film?

Film „Ghosbusters: Afterlife” opowiada o historii rodzeństwa, wychowywanego przez samotną matkę. Ze względu na trudności finansowe, cała trójka musi przenieść się do Summerville w Oklahomie i zamieszkać w domu na farmie, odziedziczonym po zmarłym dziadku. Wkrótce w małym, spokojnym miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a dzieci odkrywają powiązania swojej rodziny z legendarnymi Pogromcami Duchów… Premierę filmu zapowiedziano w USA na 10 lipca 2020. 

JOK