Płacenie za pomocą smartfona – kilka słów o wygodnych rozwiązaniach i ich bezpieczeństwie

0
88
płacenie smartfonem
Dotychczas wystarczały nam szybkie płatności zbliżeniowe za pomocą karty, teraz jednak coraz częściej kartę zastępuje smartfon | fot.: stock.adobe.com

W dzisiejszym świecie trudno jest funkcjonować, nie nadążając za szybko postępującymi zmianami technologicznymi. Co wczoraj było codziennością, dziś staje się przestarzałe, a jutro — strach pomyśleć. Ta zasada dotyczy między innymi sytuacji codziennej, wręcz rutynowej, mianowicie gdy płacimy za coś w sklepie, w kawiarni czy w jakimkolwiek innym miejscu.

Dotychczas wystarczały nam szybkie płatności zbliżeniowe za pomocą karty, teraz jednak coraz częściej kartę zastępuje smartfon. Płacić można za pomocą tak zwanego BLIKA przy użyciu sześciocyfrowych kodów wpisywanych na klawiaturze terminala lub zbliżeniowo, za pomocą aplikacji mobilnej banku. Popularne banki takie jak Alior Bank, mBank czy Santander Bank Polska, wychodzą naprzeciw szybko rozwijającym się systemom mobilnym i wprowadzają odpowiednie funkcje do swoich aplikacji. Istnieje także metoda pośrednia: możliwość naklejenia na telefon specjalnej naklejki zbliżeniowej, która działa jak karta.

Wygodnym rozwiązaniem dla posiadaczy telefonów z systemem iOS jest Apple Pay z wbudowaną aplikacją Wallet, do której można w łatwy sposób dodać dane swojej karty płatniczej. Aby zapłacić zbliżeniowo, wystarczy wtedy wcisnąć przycisk i przyłożyć telefon do terminala płatniczego.

W systemie Android, aby uaktywnić płatności smartfonem, należy w ustawieniach aktywować moduł NFC i opcję Android Beam. Odpowiednikiem iOS-owego Portfela jest dla użytkowników Androida aplikacja Google Pay.

Zapłata przy użyciu telefonu może być przydatna w różnych sytuacjach, na przykład gdy wychodzimy z domu na krótko i nie bierzemy ze sobą portfela, bądź też ruszamy pobiegać i w drodze powrotnej chcemy zapłacić za butelkę wody lub czekoladowego batona, który zniweczy cały nasz sportowy wysiłek. Jest to też zwyczajnie szybsze niż wyjmowanie całego portfela i szukanie w nim gotówki lub konkretnej karty płatniczej, ponieważ na ogół telefon mamy zawsze pod ręką.

Płacenie za pomocą smartfona niesie jednak ze sobą także ryzyko. Jeśli przestawiamy się na płatności telefonem, a wszystkie karty zostawiamy w domu, wystarczy zgubić jedno urządzenie i tracimy zarazem smartfona, jak i portfel. Wszystkie nasze dane potrzebne do zapłaty są tam dostępne w prosty i wygodny dla złodzieja sposób. Na szczęście jednak coraz więcej urządzeń wprowadza zabezpieczenia biometryczne, na przykład odblokowywanie ekranu liniami papilarnymi. Nie zapominajmy jednak, że może się nam także przydarzyć coś zdecydowanie bardziej prawdopodobnego — w telefonie wyładuje się bateria, a akurat chcieliśmy zapłacić w restauracji za posiłek lub w sklepie za zakupy.

Mimo wszystko jednak płatności smartfonem są wystarczająco bezpieczne, by nie bać się ich stosować na co dzień. Warto jednak robić to z głową i nie zostawiać wszystkich kart płatniczych, jakie posiadamy, w domu. Jeśli należymy do tych ostrożnych, można smartfon połączyć nie bezpośrednio z naszym kontem bankowym, lecz z kontem w coraz bardziej popularnej aplikacji Revolut, w której można łatwo limitować swoje środki.


ALH