„Czasoprzestrzenne szaleństwo” dobiegło końca, czyli recenzujemy ostatni sezon serialu Netflixa Dark

0
179
dark sezon 3
Trzeci i ostatni sezon Dark na Netflix to niezapomniana podróż w czasie i przestrzeni, z ekscytującymi zmianami postaci i fascynującymi paradoksami | fot.: Netflix

Ostatni sezon Dark kontynuuje spuściznę serii polegającą na dostarczaniu doskonałych, budujących świat, złożonych postaci i fascynujących apokaliptycznych paradoksów. Zanim pokrótce poznamy to satysfakcjonujące zakończenie, twórcy Baran bo Odar i Jantje Friese zarzucają nas kolejnymi paradoksalnymi łamigłówkami w ich i tak zawiłej narracji, wprowadzając koncepcję alternatywnych światów. Widzieliśmy to zaskakujące odkrycie pod koniec drugiego sezonu, kiedy inna wersja Marty (Lisa Vicari) ukazała się Jonasowi (Louis Hofmann) tuż po swojej śmierci. 

Lustrzane odbicie głównego bohatera

Ta nowa historia o wielu światach zapewnia Darkowi nową warstwę fabuły, w której poznajemy Magnusa, Martę, Franziskę i Bartosza z innymi fryzurami i różnymi osobowościami. Jeszcze bardziej fascynujące od nowego wyglądu miasta Winden jest to, że dowiadujemy się więcej o tej konkretnej wersji Marty, którą Vicari przedstawia jako nieco bardziej surową i sponiewieraną ze względu na fakt, że podróżowała między światami. Historia również przeskakuje od roku 2020 do 2053, 1954 i 1888. Więc nie tylko istnieje inna wersja Winden do odkrycia w innym świecie, ale jest też cała masa zagadek związanych z podróżami w czasie, które znamy z pierwszych dwóch sezonów. Twórcy nie pokazują nam palcem “A teraz jesteśmy w świecie nr 2”, bo jest to oczywiste. Sceny, w których przechodzimy od postaci do postaci, z roku na rok, z rzeczywistości w rzeczywistość, można łatwo rozróżnić. Cóż, nie jest łatwe podążać za fabułą samo w sobie, ale przynajmniej wykonalne dla nas, zwykłych śmiertelników. Podczas gdy liczba postaci nadal rośnie w sezonie 3, Jonas wciąż jest w centrum wydarzeń. Jest teraz bardziej proaktywną postacią niż w poprzednich sezonach, która nie boi się okazywać swojej wściekłości i frustracji całą niekończącą się rozmową o apokalipsie i pętlach czasu.

Podróż dobiegła końca

Walka Jonasa i Marthy o znalezienie rozwiązania, które pozwoliłoby zachować oba ich światy, ma wiele wspólnego z walką z ideologiami między organizacją Adama Sic Mundus a kilkoma nowymi postaciami. Te filozoficzne debaty stają się trochę męczące, gdy stale słyszy się o „końcach”, „początkach” i „wolnej woli”. Ich kulminacją jest satysfakcjonujący trwający godzinę i trzynaście minut finał, który nie zawodzi. Nie wdając się w szczegóły, finał jest w stanie wyjaśnić (bardzo szczegółowo), co tak naprawdę działo się przez ostatnie trzy sezony. A jeszcze bardziej godne podziwu jest to, że Odar i Friese pozostawiają tyle dwuznaczności, że widz może użyć własnej wyobraźni w pewnych niewyjaśnionych fragmentach historii.

Trzeci i ostatni sezon Dark na Netflix to niezapomniana podróż w czasie i przestrzeni, z ekscytującymi zmianami postaci i fascynującymi paradoksami. Podczas gdy twórcy Baran bo Odar i Jantje Friese są trochę uparci w ciągłych rozmowach o pętlach czasowych i tym, czy ludzkość ma wolną wolę, czy nie, fachowo przygotowany finał serii nadrabia wszelkie niedociągnięcia. Jonas (Louis Hofmann) i Martha (Lisa Vicari) to charyzmatyczna para, którą szuka sposobu na ocalenie swoich światów.

KOR