Boginie, Alex Michaelides

0
40
dziewczyna czytająca książkę
Alex Michaelides ma lekkie pióro, własny styl, a przede wszystkim potrafi połączyć wszystkie składowe dobrego thrillera w całość tworząc ciekawą książkę | fot.: stock.adobe.com

Poprzednia książka autora pt. „Pacjentka” stała się bestsellerem! Czy książka „Boginie” również porwała czytelników? Przeczytaj i przekonaj się jaką niebanalną historię stworzył autor.

Kryminał i psychologia w jednym

Alex Michaelides umiejętnie łączy ze sobą te dwa pojęcia, tworząc nietuzinkowe thrillery psychologiczne. Misternie stworzona historia ukazuje obraz najbardziej skrywanych i mrocznych ludzkich tajemnic. W połączeniu z zagadkowym śledztwem niejednokrotnie wzbudza skrajne emocje, czyli to co kochają czytelnicy. 

Mariana Andros jest wdową i terapeutką grupową. Po śmierci męża, jedyną bliską jej osobą jest siostrzenica Zoe. Mariana i jej mąż Sebastian wychowywali dziewczynę, po stracie jej rodziców. Gdy w pobliżu Uniwersytetu Cambridge, na którym studiuje Zoe zostało znalezione ciało, należące do jej najlepszej przyjaciółki, studentka czym prędzej informuje Marianę. Terapeutka bez zastanowienia jedzie, by wesprzeć roztrzęsioną siostrzenicę. Mariana jest przekonana, że zabójcą jest znany na całym Uniwersytecie wykładowca Edward Fosca. Przypuszczenia, wzięły się z opowieści oraz tego w jaki sposób Zoe mówiła o swoim charyzmatycznym prowadzącym. Wdowa chce poznać prawdę i jednocześnie potwierdzić swoje przypuszczenia. Zostaje w Cambridge i zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę, sprzyja jej fakt, że sama kiedyś tu studiowała i zna każdego wykładowcę oraz zakątek uczelni. Musi jednocześnie stawić czoła swoim słabością i towarzyszącym jej lękom, ponieważ tu w Cambridge, poznała miłość swojego życia. 

Wysublimowana fabuła oraz mroczna nuta 

Gatunek jakim jest thriller psychologiczny coraz częściej wkrada się w łaski czytelników. Przed autorami miłośnicy książek stawiają wysoką poprzeczkę, bowiem apetyt rośni w miarę jedzenia, dlatego nie jest łatwo zadowolić odbiorców. Miachelides sprostał zadaniu. Bowiem styl, pomysł na fabułę z bardzo trudną zagadką do rozwiązania to niepodważalne atuty tej pozycji. Psychologiczny aspekt oraz rozterki bohaterów dodają kolorytu i wywołują silne emocje. Nawiązania do mitologii greckiej oraz niezwykłe opisy Uniwersytetu są magiczne. Kilka elementów, które przemawiają za oryginalnością tego utworu, jednocześnie wprowadzając trochę mroku.

Zakończenie zapada w pamięć

Wisienką na torcie jest zakończenie. Zaskakujące, szokujące zdecydowanie wprawia w osłupienie. Całość utworu powoli odkrywa kartę po karcie, dozując dawkę napięcia jakie towarzyszy podczas zagłębiania się w historię oraz losy bohaterów. Akcja toczy się swoim tempem, testując tym samym cierpliwość czytelnika. Wrażenie, że nie dzieje się nic jest zgubne i bardzo mylne, bowiem czytanie między wierszami jest istotne. Być może nie jest to lektura dla każdego, nie mniej jednak nawet bardziej wymagający odbiorca zostanie zaintrygowany. 

Alex Michaelides ma lekkie pióro, własny styl, a przede wszystkim potrafi połączyć wszystkie składowe dobrego thrillera w całość tworząc ciekawą książkę. Jeżeli szukacie klimatycznego thrillera psychologicznego to sięgnijcie po „Boginie”, jest to idealna pozycja na długie jesienne wieczory. 

PBI