Świat potrzebuje więcej Kanad!

1
903
Katarzyna Wężyk, Kanada. Ulubiony kraj świata, Wydawnictwo Agora, 2017 | fot.: Materiał partnera zewnętrznego

Świat potrzebuje więcej Kanad! Myśli tak nie tylko Bono. Ale cz Kanada – (prawie) najlepsze miejsce do życia na ziemi – jest faktycznie rajem?

Katarzyna Wężyk, Kanada. Ulubiony kraj świata

Wydawnictwo Agora, 2017

By odpowiedzieć na to pytanie, autorka przejechała 12 tysięcy kilometrów i pięć stref czasowych. Odwiedziła Zielone Wzgórze i szkołę, w której przez półtora wieku kanadyjskie państwo „wyciągało Indianina z Indianina”. Oglądała na własne oczy, jak wydobycie kanadyjskiego „czarnego złota” wpływa na dziką przyrodę i życie mieszkańców Alberty. Opisała nadające się na film życie obu premierów Trudeau, ojca i syna. „Ulubiony kraj świata” to jednak coś więcej niż reportaż podróżniczy i obyczajowy, świetnie łączący historię i współczesność. To przede wszystkim aktualna, pełna konkretów rzecz o pierwszym państwie postnarodowym, w którym multikulturalizm naprawdę działa. Autorka rozmawia z Kanadyjczykami od pokoleń, przedstawicielami ludności rdzennej i z dopiero adaptującymi się imigrantami. Jacy są, z czego są dumni, a czego się wstydzą? Dlaczego, w przeciwieństwie do reszty świata, nie boją się obcych? I dlaczego – mimo że „Kanada nie jest krajem, w którym wszyscy żyją w dostatku i idealnej harmonii, a jednorożce galopują w stronę tęczy” – stanowi dziś model państwa, w którym różne kultury, religie i sposoby życia potrafią się dogadać.

Dla jednych to Justin Trudeau, dla innych zapach żywicy. Powodów wielbienia Kanady jest dużo; ostatnio coraz więcej. Kanadę kocha się jak niegdyś Irlandię, nosi jak modną koszulę, nuci na melodię „Don’t worry, be happy”. Na dziesięć spotkanych twarzy dziewięć się tam uśmiecha, dziesiąta jest z Europy. Katarzyna Wężyk pojechała sprawdzić, czy rzeczywiście możemy poprzestać na tym, co nazwano rajem na ziemi. Z jej książki wynika, że nie, lecz i to również, że Kanada jest doprawdy niezłym przystankiem. Marek Bieńczyk

EmigrowałbymRafał Madajczyk

Katarzyna Wężyk poleciała do Kanady sprawdzić, czy Justin Trudeau – polityk, który przyjmuje uchodźców I ma w rządzie połowę kobiet, „bo jest rok 2015” – istnieje naprawdę. I napisała książkę o Kanadzie, kraju, który – podobnie jak Trudeau – jest zbyt idealny, by być prawdziwy. Nie ma więc Kanady, nie ma Justina Trudeau, jest za to ten świetny reportaż. Witold Szabłowski


Materiał partnera zewnętrznego