Bezpieczeństwo w internecie

1
463
bezpieczeństwo w internecie
Ludzie udostępniają na portalach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy Snapchat stanowcza zbyt wiele informacji | fot.: Fotolia

Obecnie internet stanowi najpopularniejsze medium komunikacyjne. Jak nie dać się oszukać i być tam bezpiecznym? Sprawdź nasze rady.

W sieci jak w realu

Gdy nieznajomy podejdzie do Ciebie na ulicy, zapyta o imię, nazwisko i pesel to mu je podasz? Prawdopodobnie nie. Jednak często robimy takie rzeczy na różnych stronach internetowych. To, że bank prosi o dane z dowodu nie zaskakuje, jednak takie samo zapytanie zadane przez administratora skrzynki mailowej jest już nielogiczne. Prośba taka nawet od oficjalnej instytucji, zawsze powinna wzbudzić wątpliwości. Przede wszystkim należy upewnić się, że faktycznie jej nadawcą jest ta konkretna instytucja, a nie haker podszywający się pod nią. Wykonanie telefonu na nr infolinii nie będzie przesadną ostrożnością. Tak samo wizyta w oddziale danej instytucji. Pamiętajmy, że są parabanki, które oferują pożyczki wyłącznie na podstawie peselu i nazwiska. Zawsze zastanów się dwa, a najlepiej trzy razy zanim podasz te dane na jakieś stronie.

Phishing

Phishing, jak mówi definicja to: „metoda oszustwa, w której przestępca podszywa się pod inną osobę lub instytucję, w celu wyłudzenia określonych informacji.” Bardzo często przestępcy tworzą strony bliźniaczo podobne do tych oryginalnych np. banków. Użytkownik logując się na taką stronę podaje dane, które następnie zostają wykorzystane do „wyczyszczenia” konta danej osoby. Jak odróżnić stronę fałszywą od prawdziwej? Najprostszą metodą jest zwrócenie uwagi na początek linku: jeśli jest „https” to taka strona jest w 99% przypadków bezpieczna, jeśli „http” to już niekoniecznie. Oszuści wysyłają również maile z prośbą o podanie swoich danych, hasła do konta, loginu – administratorzy NIGDY nie proszą o takie informacje.

„Na śniadanie jadłem to, a teraz jestem tu”

Ludzie udostępniają na portalach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy Snapchat stanowcza zbyt wiele informacji. Przy niewielkim wysiłku można znaleźć wśród znajomych osobę, która co kilka minut wrzuca zdjęcie posiłku, popularne selfie czy status gdzie się znajduje. Kiedyś popularny youtuber zrobił pewien eksperyment – znalazł osobę na Instagramie, która regularnie wrzucała zdjęcia ze swojego życia. Podszedł, przysiadł się i zaczął z nią rozmawiać o faktach z jej życia, znał imię jej dziecka, męża, wiedział czym się interesuje. Kobieta była kompletnie zaskoczona, skąd kompletnie nieznajomy facet tyle o niej wie? Po chwili poznała odpowiedź. Na następny dzień nie było ani jednego zdjęcia na Instagramie. Pamiętaj o tym, gdy znowu zdecydujesz się wrzucić zdjęcie dziecka na Facebooka. Można nieco poprawić sytuację zmieniając ustawienia prywatności. Na przykład na Facebooku można ustawić widoczność postów i zdjęć tylko dla znajomych, lub nawet tylko dla nas samych.

Jakiego antywirusa wybrać?

Własny rozum i rozwagę. Nie ma lepszego antywirusa. Widzisz podejrzany link? Nie klikaj w niego. Dostałeś podejrzanego maila? Otwórz go ostrożnie, nie ściągaj załączników i nie otwieraj linków. Nie masz takiego obowiązku. Jeśli chcesz to możesz, ale nie musisz. Jeśli jednak koniecznie chcesz być bezpieczny, to możesz kupić jakiś program antywirusowy. Za najlepsze są uważane te produkowane np. przez firmę Kaspersky czy Eset. Są również darmowe rozwiązania, ale większość z nich nie zapewnia ochrony, lub jej minimalny poziom jednocześnie „zamulając” system. W praktyce jeśli nie wykorzystujesz komputera do transakcji internetowych, nie logujesz się do banku, to instalowanie dodatkowego oprogramowania nie jest konieczne. Jeśli korzystasz z Windowsa 10 czy 7 to masz już wbudowany odpowiedni program.


SKA